Balujaca.
Leżałam na kwiatowej kanapie w naszej altance. Umiłowany mój czuwał przy mnie. Był ze mną. Balowalismy. Dwa krzyże, Jego i mój trwały w objęciach, w przytuleniu, pocałunkach. Umiłowany mój pochylal się nade mną z czułością i tkliwościa wielką. Nakarmil mnie Swoim Ciałem i patrzył we mnie Swym przecudnym Spojrzeniem. Spojrzeniem z Krzyża.
„Uszczęśliwiasz Mnie bardzo Perełko Moja!”
„Ty mnie bardziej, Umiłowany!”
Uśmiechnęłam się do Umiłowanego radośnie, On rozpromienil się nade mną.
Tulil do SERCA Swego. Przyłgnelam do Niego całkowicie. Sercem duszą i ciałem. Całkowicie!
Trwam przy SERCU Ukochanego. Przy moim SKARBIE Najdroższym!
Balujemy