Pytania o Eluanę Englaro
Eluana, 38-letnia Włoszka, po wypadku motocyklowym sprzed 17lat pogrążona w śpiączce, zmarła. W sobotę, na prośbę rodziny, zaprzestano jej sztucznego odżywiania, skazując ją tym samym na śmierć głodową.
Margherita Coletta jest wdową. Jej mąż zginął w 2003 r. w Iraku, gdzie niósł pomoc dzieciom – ofiarom wojny. Robił to przez pamięć o synku, który 6 lat wcześniej zmarł na białaczkę. Kiedy lekarze powiedzieli, że dalsza chemioterapia nie przyniesie rezultatu, rodzice, by oszczędzić mu cierpień, zadecydowali o jej przerwaniu.
Margherita w listopadzie 2008 r. przeczytała o Eluanie Englaro i wiedziała, że musi ją zobaczyć. Opowiedziała, kim jest. Pan Beppino,ojciec Eluany, zgodził się na spotkanie. W Lecco natychmiast spytał:„Margherita, po której jesteś stronie?”. Odpowiedziała: „Po żadnej.Przyjechałam odwiedzić Eluanę, tak jak się odwiedza bliskich w szpitalu”.
3 lutego Eluana została przewieziona do Udine, do kliniki „
Personel kliniki był głęboko poruszony. Jego kodeks deontologiczny mówi: „Pielęgniarka nie może wykonywać ani uczestniczyć w interwencji, której celem jest spowodowanie śmierci, nawet jeśli wykonuje się to na życzenie pacjenta”. W wywiadzie dla lokalnej telewizji szef ekipy zapewniał: „[Eluana] nie będzie cierpiała, bo umarła już 17 lat temu”, i zachęcał, by się nie zastanawiać nad tym, co ona może odczuwać, lecz raczej pomyśleć, czy się jest gotowym, by pozostawać w stanie wegetatywnym tyle lat co ona.
Włochy są podzielone. Rząd przyjął dekret: „Zabrania się przerwania odżywiania i pojenia pacjentów w stanie wegetatywnym”. Dekretu nie podpisał prezydent Napolitano: uważa, że kraj potrzebuje dobrze przemyślanej ustawy o końcu życia.
Dotychczas pustkę legislacyjną wypełniały wyroki trybunałów.Różne, jak w przypadku Eluany. Kolejne składy odmawiały zgody na jej uśmiercenie, aż w 2007 r. Sąd Najwyższy zakwestionował poprzednie wyroki i takie prawo ojcu kobiety przyznał.
Rozważane są trzy propozycje. Pierwsza to wprowadzenie„testamentu biologicznego”, czyli wcześniejszych dyspozycji co do własnej śmierci. Druga opowiada się za rozstrzyganiem trudnych przypadków przez trybunały. Trzecia, złożona przez prezydium skupiające osoby wierzące i niewierzące Stowarzyszenia Scienza & Vita, zakłada, że życie stanowi dobro,którym nie można dowolnie dysponować. Prawo powinno gwarantować opiekę dla osób w stanie terminalnym, m.in. przez rozbudowanie sieci hospicjów. Scienza &Vita ostrzega przed pozostawianiem delikatnej decyzji nielicznej grupie osób(sędziów). I podkreśla, że niektóre propozycje legislacyjne to kroki ku uprawomocnieniu eutanazji.
/Tygodnik Powszechny /
——————————————————————————
Czym różnię się od Eluany? -myślałam, kiedy jeszcze żyła – Niczym…Obydwie jesteśmy całkowicie uzależnione od innych osób…
Obydwie potrzebujemy pomocy w najprostszych czynnościach…Obydwie mamy uszkodzony mózg…Ja widzę , słyszę , czuję…. A ona nie….(?)Czytałam, że jej mózg uszkodzony jest nieodwracalnie…Mózg (umysł) człowieka nie został jeszcze całkowicie zbadany. Były przypadki obudzenia się po kilkunastu latach bycia w śpiączce. A po za tym Eluana ma jeszcze DUSZĘ , która nie umiera nigdy…
Co by było – myślałam – gdyby ona teraz się obudziła…co zrobiłby jej ojciec……… czy mógł by spokojnie spojrzeć córce w oczy….?
Schizofreniczny ten dzisiejszy świat! Prawo chroni życie ludzki – nie wolno mordować – i jednoczesnie w świetle prawa można zabijać – chorych, nienarodzone dzieci. Na litośc Boska, co to za hipokryzja! Jestem wrogiem wszelkiego zabijania. Zabijanie zwierząt mnie przerasta, a co dopiero ludzi! ŻYCIE to jedyny, niepowtarzalny dar każdego stworzenia i ma taka sama wartość: czy to turkuć podjadek, czy supermen. ~Agrest, 2009-02-11 21: