Ukochany mój Panie, pozwalasz pisać, więc… piszę. Szczerze mówiąc zadziwia mnie to. Jestem coraz słabsza, sił brakuje, ale kiedy zaczynam tu pisać, nagle dostaję jakby nowej siły… Np. dziś myślałam, że już nic nie dam rady napisać, a jednak… I jak tu nie twierdzić, że ta siła nie jest od Ciebie? Od Ciebie, kochany Jezu. Tylko od Ciebie! Ty mnie nią obdarzasz, dajesz. A skoro tak, pragnę jej używać na Twoją chwałę. Tak! Pragnę spałać się dla Ciebie. Mówić o Twojej wielkiej sprawiedliwości. Miłości i miłosierdziu. Wielbic Cię i dziękować. Pragnę opowiadać o wielkich dziełach jakie czynisz w moim życiu. A tym samym zbliżać innych do Ciebie. W Tobie moja siła!
Category: (NIE) MOJE MYŚLI
Pisz kochana 🙂