Oj… 🙂 nie wiem jak ja tę dzisiejszą notkę napiszę (i pisać trudno, ale tym razem chodzi i o coś innego), ale Panie, obiecałeś pomóc. A więc do dzieła! 🙂
Wczoraj wieczorem rozmyślałam o mojej modlitwie różańcowej, że albo się budzę za wcześnie, albo za późno. Jak za wcześnie to czasem jeszcze zdarzy mi się przysnąć i modlitwa nie jest taka jakbym chciała. A jak za późno to czasem nie zdążę odmówić całego Różańca, bo przychodzi po mnie mama (i czasem proszę ją, żeby przyszła po mnie za chwilę, a czasem kończę go potem, w ciągu dnia, ale to już nie jest to samo co rano).
„Najlepiej jakbym budziła się ok. 4.00 – pomyślałam – wtedy mogłabym spokojnie i dokładnie układać bukiety dla Maryi”.
„Jutro obudź, proszę mnie ok 4-tej”- uśmiechnęłam się do Ukochanego. I zasnęłam.
Obudziłam się, chwilkę poleżalam. Włączyłam komórkę. Była dokładnie 4.03. „Wysłuchał mnie” – pomyślałam. Napisałam refren dzisiejszego psalmu na FB, przywitałam się z ks Radkiem i zaczęłam układać bukiety Madonnie. Spokojnie, powoli, kontemplując każde słowo. Dosłownie czułam jakbym z Nią rozmawiała…
Wpatrywałam się w oczy Umiłowanemu… patrzyłam i patrzyłam. „Jezu, Ukochany mój, Umiłowany!” – szeptałam. Przypomniałam sobie moje grzechy…
„Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić”. Patrzył we mnie. „Nie pamiętasz: choćby wasze grzechy były jak szkarłat, nad śnieg wybieleją. Twoje wybieliłem. Nie myśl teraz o swoich słabościach, oddałaś Mi je.
Milczeliśmy. „Moja korona cierniowa i gwoździe, które złożyłem… ” Tak, są w moim sercu – przerwałam Mu- strzegę ich jak najdroższego Skarbu!”
„Są dowodem, że umiłowałem cię szczególnie, mój robaczku”. Oczy mi się zaszkliły ze szczęścia.
„Nie płacz, ukochana! Dość już w życiu płakałaś. Teraz jest czas radości”.
„To ze szczęścia, Panie!” Pocałowałam kącik Jego portretu.
„Jeśli chcesz, możesz pocałować Mnie w policzek”. Pochyliłam się i nieśmiało pocałowałam…
Patrzeliśmy w siebie rozpromienieni. On i ja…
„Oj, Jezu, nie wiem jak ja to wszystko opiszę na blogu” – uśmiechnęłam się do Niego.
„Nie martw się. Pomogę ci. Podoba Mi się jak piszesz”.
„I pamiętaj, jesteś piękna w moich oczach” – dodał po chwili.