Patrzyłam w Jego dobre, łagodne oczy. Dziś były radosne. Wpatrywałam się długo… „Lubię bardzo te chwile spędzone z Tobą, Ukochany, uwielbiam! Dziękuję, że Jesteś!” Patrzyłam dalej. A On patrzył we mnie. Z miłością. Pomyślałam, że ktoś na mnie z boku, myśleć może, że tracę czas.
„Uwielbiam z Tobą 'tracić czas’ „.
W czasie naszego spotkania dotykam twego serca, robaczku i błogosławię ci”.
Pocałowałam Go w policzek… delikatnie…
„Jakże inny to pocałunek niż pocałunek Judasza…! Jakże odmienny! – głos był bardzo smutny- Jak bardzo pragnę takich pocałunków!
Patrzeliśmy w siebie nawzajem…
„Zachwycam się Twoim obrazem, ale tęsknię za Tobą… Prawdziwym. Takim jakim jesteś naprawdę”.
„Spotykasz się ze Mną. I niedługo już Mnie zobaczysz”.
„I będziemy wpatrywać się w siebie całą wieczność, tak?”
„Tak, ukochana!”
SPOTKANIE…
Category: (NIE) MOJE MYŚLI