Wpatrywałam się w Umiłowanego…
„Pragnę być Twoim narzędziem, Panie”.
„Jesteś nim robaczku”.
Patrzył we mnie.
„Nawet nie wiesz ile daje innym twoja ofiara i świadectwo”.
„Jeśli tak, to tylko dzięki Tobie, Jezu”.
Category: (NIE) MOJE MYŚLI
Wpatrywałam się w Umiłowanego…
„Pragnę być Twoim narzędziem, Panie”.
„Jesteś nim robaczku”.
Patrzył we mnie.
„Nawet nie wiesz ile daje innym twoja ofiara i świadectwo”.
„Jeśli tak, to tylko dzięki Tobie, Jezu”.
Wybacz jeśli Cię uraże, ale piszesz tylko o sobie. O tym co Ty byś chciała, pragnęła. A spytałaś kiedyś czego On od Ciebie chce? Powiedziałas Mu, że Go kochasz? Że zależy Ci na Nim? Że Mu ufasz? Ale najpierw sobie na nie odpowiedz, Olu.
I jeszcze jedno. Jeśli ktoś mówiąc o zbawieniu posługuje się procentami a nie uzależnia go od miłosierdzia Bożego i naszej woli to po mówi bzdury. Kłamie. A ja tego na blogu tolerować nie mogę. Promuje kłamstwo i szuka sensacji. Nie słuchaj go Olu. nie wierz mu.
Zaufaj BOGU.
Widzę, ze się nie zrozumiałyśmy. Chciałam tylko poznać Twoje zdanie na temat takich „kaznodziei”. Ale dlaczego piszesz, że myślę tylko o sobie? A o kim mam pisać?męża jeszcze nie mam, dzieci też 🙂 a skąd mogę wiedzieć, czego Bóg ode mnie chce? Mam przykazania. i do nich się staram stosować. Czytam Pismo święte…przecież Bóg nie przemówi do mnie osobiście czego On ode mnie chce. Tego, co i od każdego człowieka:-)życzę Ci udanej niedzieli 🙂
Widzę, że naprawdę się nie zrozumiałyśmy. Tzn ja nie zrozumiałam Ciebie. Nie znam Cię za bardzo 🙂 i nie powinnam oceniać Twoich słów. Bardzo Cię przepraszam. A Pan Bóg traktuje każdego indywidualnie i do każdego przemawia. Mówi do serca. Wystarczy tylko chcieć Go usłyszeć.
Pozdrawiam Cię serdecznie 🙂