Ukochany… patrzę w Twoje oczy… Widzę w nich łzy. Łzy szczęścia. Że znów do Ciebie wróciłam… Oddałam Ci się zupełnie. Czuję się jak ta mała dziewczynka w objęciach swej mamy… Nie mam już nic co by mnie więziło, zniewalało, oddalało od Ciebie. Zerwałam z tym dziś w nocy… Oddałam to Tobie. „Oto się gorycz moja zamieniła w szczęście… rzuciłeś za siebie wszystkie moje grzechy”. Twoje oczy budzą we mnie taką ufność! „Teraz jesteś cała Moja, robaczku Mój, ukochana Moja”- usłyszałam na dnie mojego serca – Nareszcie!”
Nie potrafię opisać tego co się we mnie dzieje. Ból serca, że znów Ciebie zraniłam… a jednocześnie doświadczenie Twego przebaczenia, miłosierdzia. Twojej miłości! Oraz to. że jestem Twoja. Nareszcie!.
Dziękuje Ci Jezu!!!
NARESZCIE!
Category: (NIE) MOJE MYŚLI
Gratuluje 🙂