„Prosiłeś, żeby do Ciebie przyjść, Ukochany, więc jestem” – wyszeptałam wpatrując się w Jego oczy.
Patrzył we mnie z wielką miłością.
„Moje Serce czeka na was, na ciebie”.
„Straszliwa jest Twoja Męka, Panie… smutno mi ogromnie, że musiałeś tak bardzo cierpieć za mnie… dla mnie”.
„Pragnąłem. I powinnaś się z tego radować, cieszyć i chwalić Boga, a nie smucić”.
Patrzyłam w Niego pytająco…
„Dzięki Mojej Męce, cierpieniu możesz żyć ze Mną na wieki”.
„Ale Ciebie tak bardzo bolało…”
„Miłość nie patrzy na ból, Miłość patrzy dalej. I ty o tym wiesz, robaczku”.
„Wiem, Panie”.
Category: (NIE) MOJE MYŚLI