Obudziłam się ok 3.00 i zaczęłam układać kwiaty Maryi. Po chwili naszła mnie myśl, żeby te moją modlitwę nagrać… Nie wiem skąd ta myśl… Sama na pewno bym się na to nie zdobyła. Chyba od Niego… Włączłam dyktafon i zaczęłam się modlić. Jak skończyłam dziesiątkę wyłączyłam dyktafon. Byłam zmęczona. Powiedziałam Mu to: „Oj Panie Jezu… zmęczyłam się”.
„Zmęczyłaś się na Moją chwałę”.
„Tak. Na Twoją chwałę, Ukochany”
„Chcę żebyś nagrywała i umieszczała na blogu. Taka jest Moja wola”.
„Dobrze. Będę . Bądź wola Twoja”.
Category: (NIE) MOJE MYŚLI