Obudziłam się w nocy i zaczęłam układać bukieciki dla Mamy. W czasie modlitwy usłyszałam głos kobiety: ” Oblubienico Mojego Syna, błogosławię ci”. Wtedy ja zaczęłam też prosić o błogosławieństwo dla moich Dzieci. „Im także błogosławię”. Dziękowałam i dziękowałam… I dalej układałam kwiaty modlitwy.
Potem kontemplowałam Oblicze Jezusa, wydało mi się smutne. Bardzo smutne…
„Witaj Ukochany… jesteś smutny. Dlaczego? Mogę Cię jakoś pocieszyć?”
” Witaj Weroniko.. Cierpię z powodu ludzkich grzechów… Jestem wyszydzany, znieważany, opluwany… cierpię podobnie jak wtedy na Drodze Krzyżowej”.
„Kiedy cierpi mój Umiłowany, cierpię i ja…”
Jezus popatrzył we mnie czule i mówił dalej:
„Zabijani są najmniejsi, deptane Moje przykazania. A ci, którzy we Mnie wierzą ciągani są po sądach, wykpiwani. Cierpię w nich wszystkich. Jak bardzo cierpię…!”
Patrzyłam w Niego…
„Mogę Ci… jakoś pomóc?” – spytałam. I zaraz zdałam sobie sprawę, że to pytanie irracjonalne, no bo jak ja mogę MU pomóc…
” Bądź Moją Weroniką”- usłyszałam – ocieraj Moją Twarz oplutą i wzgardzoną. Dotykaj Ją. Modlitwą. Ukoj Moje Rany swoim cichym cierpieniem. I patrz we Mnie sercem. I uśmiechaj się do Mnie często.
Wtedy Mnie pocieszysz”.
„Dobrze, Panie”- wymamrotałam poruszona.
„To będzie twoja Reguła. Reguła Miłości”.
Miałam o tym nie pisać, ale jednak… po opublikowaniu komentarzy Anety pod wpisem „Uwielbiam”, pojawiła się sugestia jednego z moich rozmówców żeby kasować takie „szkodliwe” wg niego komentarze. W pierwszej chwili napisałam „ok”. Jednak nie dawało mi to spokoju.. Przemyślałam to jeszcze raz. I dziś rano napisałam mojemu rozmówcy: „Wiesz… przemyślałam jeszcze raz Twoją sugestię, żeby kasować tzw szkodliwe komentarze na moim blogu i doszłam do wniosku, że nie będę tego robić. Nie będę kasować. Są trzy powody:
1. Mam chwalić Boga, a ludziom odpłacać złem za zło? Nie tego uczy Jezus. Ci co piszą nieprzychylnie może poszukują, może są poranieni. Trzeba im pomóc, pokazać że jest inaczej niż myślą. A nie kasować ich wypowiedzi.
2. Na tym blogu jest miejsce dla każdego.
3. Jezus by tego nie zrobił. On nikogo nie kasuje…”
„Twój blog, Twoje decyzje” – odpisał.
Tu nie tylko chodzi o blog… To też jest Reguła Miłości.
A Ciebie Aneto słonecznie pozdrawiam 🙂