Po przeczytaniu dzisiejszej Ewangelii, wpatrywałam się w Ukochanego… Rozmyślałam o Ewangelii. Samotny, zdradzony przez Apostoła. Wie, że drugi, Piotr Skała się Go zaprze, wyprze. Za chwilę straszliwa męka, krzyż. Po ludzku sytuacja beznadziejna. Po ludzku klęska. Jednak Jezus w tej sytuacji widzi swą chwałę. Jest nią otoczony przez Ojca. Tu zaczyna się Jego chwała.
Pomyślałam, że pragnę być Jego umiłowanym uczniem i jak on być z Jezusem do końca. A teraz pragnę być, jak on przy Sercu Umiłowanego. Spoczywać na Jego piersi.
„Jesteś tu, Weroniko”- usłyszałam w głębi serca.
Patrzeliśmy w siebie długo…
Category: (NIE) MOJE MYŚLI
Jesteś Jego ukochanym uczniem. I jesteś z Nim do końca jak św. Jan ewangelista. I jesteś przy sercu Pana Jezusa. I spoczywasz na Jego piersi. Nad Tobą oczy Pana jak dwa piękne kwiaty…Pan Jezus jest Kwiatem Bożej Miłości, którego korzeniem jest Miłość Ojca do ludzi.