Wpatrywałam się w Ukochanego… W Jego oczy, spojrzenie z krzyża.
„Tęskniłem za tobą robaczku”.
„I ja tęskniłam…”
„Odpocznij przy Moim Sercu, bo wiem, żeś zmęczona. Dzielnie dziś walczyłaś”.
Odpoczywałam… przy Sercu Jezusa, wpatrując się w Niego. Doświadczałam Jego wielkiej Miłości. Wiedziałam, że jestem kochana, po prostu…
„Moje Serce płonie z Miłości do ciebie, robaczku”.
Nie wiedząc co odpowiedzieć, zaczęłam śpiewać…
Patrzyłam Mu w oczy i śpiewałam. A On patrzył we mnie poruszony, wzruszony.
I tak trwaliśmy. W Miłości.
Category: (NIE) MOJE MYŚLI
Siostra Faustyna: Panie, choćbyś mnie zabił, ja Ci ufać będę.
Kolejne całkiem przypadkowe podobieństwo, tym razem do umieszczonej pieśni. Ja już jestem skrzywiona pod tym kątem wiem 😀