Nie wiem jak to napisać… Bardzo ogólnie.
Wpatrując się w Ukochanego, rozmawiałam z Nim o problemach związanych z moją chorobą,
.Wysłuchał mnie a potem powiedział:
„Słowa mogą bardziej ranić niż bicze”.
„Tak…”
Wpatrywał się we mnie przejmująco.
„Jesteś podobna do Mnie, Mój robaczku. Tulę cię do Serca”.
Miałam łzy w oczach. Przytuliłam się do Niego i tak trwałam dłuższy czas. Było mi dobrze. Przy Nim, z Nim zawsze jest dobrze…
Category: (NIE) MOJE MYŚLI