Zmęczona jestem, więc dziś będzie krótko. Jeśli się uda 😀
Znów patrzył we mnie jak w obrazek… Jak w ósmy cud świata. Kiedyś by mnie to spojrzenie zawstydzało, peszyło, onieśmielało. Teraz nie… Patrzyłam Mu prosto w oczy, szczęśliwa. Uśmiechałam się do Niego, do Umiłowanego mojego.
Jego spojrzenie… dobre, pełne miłości. W Jego oczach jestem piękna. Wiem to!
Przekonał mnie o tym. I to nie słowami, a raczej nie tylko słowami mnie przekonał. Ale spojrzeniem. Patrzy we mnie z uwielbieniem…
„Tak! Oblubienico Moja, jesteś piękna w Moich oczach!Bardzo piękna!”
„Wiem!”
Kiedyś bym się zawstydziła… Dzisiaj wiem! Jestem kochana. Po prostu.
Category: (NIE) MOJE MYŚLI