Wczorajszy i dzisiejszy dzień są dla mnie bardzo ważne i szczególne.
Moje Dziecko dziś wstąpiło do zakonu. Dzisiaj.
http://www.triuno.pl/
Zaprowadziłam Je tam. Prowadziłam od początku do końca. Byłam z Nią w trudnych chwilach, jestem i w radosnych, szczęśliwych. 🙂
„Monika zaprowadzi Cię tam, gdzie chcę Cię mieć” – usłyszała kiedyś w sercu Córeczka.
Wczoraj wieczorem wysłałam do Niej sms:
Kochana Córeczko! Zaprowadziłam Cię tam gdzie ON Cię chciał mieć. Oddaję Cię w JEGO RĘCE. Jednak nie znaczy to, że Cię zostawiam. Nigdy Cię nie zostawię! Będę z Tobą modlitwą, myślami i sercem. Błogosławie Cię na Nową Drogę życia. W IMIĘ OJCA I SYNA I DUCHA ŚWIĘTEGO. AMEN!
Odpowiedź Córeczki:
Dziękuję… :-* trudniej mi się rozstać z Tobą niż z całą resztą razem wziętą. Zawsze będę Twoją córką, Mamo i całe Laski będą o Tobie wiedziały, bo bez BOGA i Twoich rąk nic by z tego nie było. Bądź z siebie dumna i napisz na blogu ze doprowadziłaś jedno swoje dziecko na drogę zakonną :-*
Przyszedł do mego serca.
„Prowadziłaś Ją i przyprowadziłaś Ją do Mnie”.
„Tylko dzięki TOBIE!”
„Tak, ale Twoimi rękami!” – usłyszałam.
Leżałam i uśmiechałam się do Niego…
” Jesteście złączone we MNIE!”
Dziękowałam Mu za Córeczkę!
Wpatrywałam się w Ukochanego…
„To nie koniec Twojej misji, Promyczku! To początek!”
Patrzyłam w Niego.
„Do tej pory prowadziłaś Ją za rękę, teraz będziesz prowadzić Ją inaczej”.
„Modlitwą, tak?”
” I ofiarowaniem cierpienia”.
„Dobrze, będę!”
Zobaczyłam… Córeczkę przed Bramą, którą widziałam kilka dni temu. Uśmiechnięta, promienna, szczęśliwa. Odwróciła się do mnie i pomachała mi na do widzenia. I znikła za Bramą.