Wpatrywałam się w Ukochanego… i On we mnie patrzył.
„Jezu, ufam Tobie!”
„I nie zawiedziesz się, Promyczku!”
Uśmiechnęłam się do Niego.
Patrzył tkliwie.
„Cierpisz”- usłyszałam w głębi serca.
„Tańczę! Z Tobą i dla Ciebie!”
„Tak, razem tańczymy”.
On wiedział, że to nie jest zwykły taniec. Nawet nie taki jak codziennie. ON wiedział.
„Tak, razem!”
„Ku chwale Ojca!”
Całowałam Jego Rany…
„Na Jego chwałę!”
Patrzyliśmy w siebie nawzajem w milczeniu. Długo…
„Cały Twój i cały dla Ciebie, Promyczku!”
„Cała Twoja i cała dla Ciebie, Umiłowany!”
Otworzyłam Biblię i przeczytałam:
„Twoje oczy ujrzą Króla w Jego pięknie!” – księga Izajasza. A ja właśnie patrzyłam na / w mojego Króla. Cierpiącego, zdradzonego, krwawiącego, obolałego… I widziałam Jego piękno w tym cierpieniu. TAK! Bardzo był piękny! Pokorny Baranek bez skazy… Bardzo piękny!
„Przyjdę dziś, Promyczku i zabiorę Cię!”
„Będę czekać!”
PIĘKNY
Category: (NIE) MOJE MYŚLI