Stało się tak jak powiedział. Tak… tańczę bardzo. I nie tylko fizycznie. Nie będę opisywać szczegółów. To bardzo osobiste, intymne. On wie, wystarczy.
Wpatrywałam się w Ukochanego… Przeczytałam dzisiejszą Ewangelię i patrzyłam w Niego dalej.
„Jestem posłuszną owieczką?” – spytałam.
„A słuchasz Mego Głosu?”.
„Tak… przynajmniej się staram…”
Patrzył we mnie bardzo czule, tkliwie.
„Słuchasz. Jesteś Moją ulubioną owieczką”.
Uśmiechnęłam się do Niego.
„Pewnie do każdej owcy tak mówisz”.
„Do każdej. Ale do każdej inaczej”.
Patrzyliśmy w siebie nawzajem z uśmiechem… 🙂 Długo.
„Dobrze mi z Tobą…”
Patrzył.
„Odpocznij, Promyczku”.
Tak… zmęczona byłam.
Odpoczywałam.
Category: (NIE) MOJE MYŚLI