Patrzył we mnie czule… bardzo czule. I bardzo promiennie. Wpatrywałam się w Umiłowanego… uśmiechnięta.
„Dobrze już, Promyczku?”
„Tak… – uśmiechnęłam się znów – ale zmęczona jestem”.
Patrzył tak, że nie umiem opisać…
„Ofiaruj Mi swoje zmęczenie”.
„Ofiaruję. Rób z nim co chcesz!”
Patrzył. I ja patrzyłam… Zapatrzyłam się w Umiłowanego.
„Robię z nim bardzo wiele!”
Uwielbiałam Go.
„Ukochany, Najmilszy! Najdroższy!”
Patrzył tkliwie.
„Piękna Moja!”
Patrzyłam…
Category: (NIE) MOJE MYŚLI
Jacek Sommer liked this on Facebook.
Darek Ossowski liked this on Facebook.