Wpatrywałam się w Umiłowanego… Patrzył we mnie promienny. Nadzwyczaj promienny…
„Ukochany!”
„Perełko Moja!”
„Siedzę u Twoich Stóp”.
Patrzył promienny, jasny, świetlisty…
Dziękowałam Mu za Łaski, którymi wciąż mnie obdarza. Wciąż!
Dziękowałam… I patrzyłam w Niego, takiego świetlistego.
„To Moje pocałunki, te Łaski, Promyczku! Całuję Twoje serce!”
Patrzyłam… Zanurzał mnie w Sobie. W Miłości. Otulał NIĄ. Byłam w…
„Jestem w Niebie! Już jestem!”
„Jesteś, Promyku!”
Patrzyłam i patrzyłam. I byłam w Niebie.
Wciąż jestem 🙂
Category: (NIE) MOJE MYŚLI