Wpatrywałam się w Umiłowanego. Patrzył we mnie tak, jak tylko On potrafi…
„Ukochany!”
„Promyczku! Tańczysz!”
„Tańczę!”
Uśmiechnęłam się… On był poważny…
„Uśmiechnij się do mnie, Umiłowany”.
Uśmiechnął się bardzo promiennie… Trwaliśmy tak długo…
„Jakiś Ty piękny! Jaki Dobry!”
Patrzył… czule bardzo.
Spojrzałam na obraz, który teraz maluję, na „Uśmiechniętą Madonnę z Dzieciątkiem i aniołami”. Jeden z nich gra na mandolinie Dzieciątku Jezus.
„Chciałabym grać dla Ciebie jak on…”
„Tańczysz dla Mnie!”
„Tak, tańczę. To nie tylko piękne… To trudne, często bardzo. Szczególnie kiedy bardzo boli. Wtedy chyba nawet nie tańczę…”
Patrzył… najczulej.
„Wtedy tańczysz dla Mnie najpiękniej, Promyczku!”
” Tak…?”
„Tak!”
Patrzyłam długo…
Category: (NIE) MOJE MYŚLI
Darek Ossowski liked this on Facebook.
Jacek Sommer liked this on Facebook.