W nocy obudziłam się i nie mogłam zasnąć, tańcząca. Uśmiechnęłam się do Ukochanego, zrobiłam MU miejsce na łóżku. Zaczęłam układać bukiety Madonnie.
A teraz tańczę dla Niego 🙂 Na Jego chwałę.
Kilka dni temu jeździłam na mojej „rakiecie” po podwórku. Także układałam bukieciki Mamie i też tańczyłam. Też uśmiechałam się do Ukochanego. Popatrzyłam w niebo. Chmurki układały w piękne wzorki.
„Tańczę dla Ciebie, Umiłowany! Na Twoją chwałę…”
Patrzyłam w niebo, uśmiechnięta.
„Teraz tańczysz na Moją chwałę. TAM będziesz tańczyć w Mojej chwale!” – usłyszałam w głębi serca.
Ufam, że będę tańczyć w Jego chwale!
Category: (NIE) MOJE MYŚLI