Nie będę opisywać dzisiejszej rozmowy z Umiłowanym. Odpoczywałam w Nim, po prostu… Zanurzał mnie w Miłości. Jaśniał, promieniał, a ja byłam w Jego świetle.
Wcześniej wybaczył mi grzechy przez posługę księdza proboszcza. Przyszedł do mego serca.
A ks. proboszcz powiedział, że kiedyś odprawi u nas w domu Mszę Św! Tak! W domu!
I właśnie po tym wszystkim… odpoczywałam w moim Ukochanym…
Category: (NIE) MOJE MYŚLI
