Ucałowałam Go. Patrzył mi w oczy, a ja w Jego. Słodko patrzył…
„Ukochany!”
„Promyku!”
„Jak mogę Ci usłużyć?”
„Chciałbym odpocząć w Twym sercu. Proszę”.
„Ty mnie prosisz?? To ja Cię proszę… odpocznij we mnie, Jezu”.
Patrzył…
„Pragnę Cię prosić, pozwól MI”.
Uśmiechał się do mnie… a ja do Niego… nieśmiało.
„Wciąż mnie wywyższasz… podnosisz”.
„Ty Mnie wywyższasz, Promyczku. Stawiasz Mnie na pierwszym miejscu. I Ja Cię wywyższam”.
Patrzyliśmy w siebie nawzajem… długo. Zanurzał mnie w Sobie.
Category: (NIE) MOJE MYŚLI