Wpatrywałam się w Ukochanego. Patrzył we mnie promiennie, czule, łagodnie… To tylko słowa, którymi nieudolnie próbuję opisać Jego spojrzenie. Lepiej jak napiszę, że patrzył we mnie tak, jak tylko On potrafi 🙂
„Ukochany!”
„Promyku!”
Uśmiechnęłam się do Niego.
„Przyszłam posiedzieć przy Tobie!”
„Posiedź, proszę!”
Patrzył uśmiechnięty, świetlisty… Byłam w Jego świetle.
„Tańczysz, Promyczku”.
„Tańczę! – uśmiechnęłam się znów – z Tobą!”
Patrzył…
„Kevin Costner tańczył z wilkami, a ja tańczę z Jezusem!” – roześmiałam się serdecznie.
Patrzył czule, a ja patrząc Mu w oczy zaczęłam odmawiać Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Tańcząca z Jezusem.
Category: (NIE) MOJE MYŚLI
Kinga Oleg Prybyło liked this on Facebook.
🙂
Darek Ossowski liked this on Facebook.