Rano, w łóżku jak co dzień, układałam Madonnie bukiety.
A potem po prostu siedziałam przed Ukochanym. U Jego stóp. Siedziałam i w Niego patrzyłam. I On we mnie patrzył. Czule i promiennie bardzo…
„Uwielbiam tak siedzieć przed Tobą… Ciebie uwielbiam!”
Patrzył tkliwie.
„I Ja Ciebie uwielbiam, Promyczku!”
Siedziałam i patrzyłam… A Ukochany zanurzał mnie w Sobie.
Category: (NIE) MOJE MYŚLI
<3
Basia Żelechowska liked this on Facebook.