Rano układałam bukiety Madonnie w moich intencjach. Po ich skończeniu prosiłam:
„Kochana Mamo, przyjmij proszę tę moją nieudolną modlitwę!”
„Z największą radością, Córeczko!”
Wpatrywałam się… Patrzył czule bardzo. Opowiadałam Mu:
„Wiesz, malowałam dziś trochę. I widziałam kowalika, małego mojego kolegę”.
„Widziałem Twój uśmiech, Promyku!”
Patrzył promienny.
„A Ty co mi powiesz, Ukochany?”- spytałam.
Milczał. Ale z Jego spojrzenia wyczytać można było więcej niż jakiekolwiek słowo. Miłość, pragnienie… mnie, i wielką tęsknotę…
„Uwielbiam Cię, Ukochany!”
Patrzył…
„Jesteś Mi pociechą, Perełko!”
„Dziękuję, że mogę, Umiłowany!”
Category: (NIE) MOJE MYŚLI
Barbara Kaminska liked this on Facebook.
<3
Magdalena Nędzi liked this on Facebook.
Basia Żelechowska liked this on Facebook.