Nie mam dziś za dużo sił, więc nie będę opisywać naszej rozmowy. Fragment.
Patrzył we mnie a ja w Niego. Tańczący.
„Dźwigasz swój krzyż, Promyczku”.
„Tak”.
„Idziesz za Mną”.
Uśmiechnęłam się do Niego.
„Jakże mam nie iść za Tobą?? Ukochany mój Królu. Jakże mam nie iść? Ty mnie prowadzisz, podnosisz, kiedy upadnę. Kochasz mnie!”
„Upodobanie mam w Tobie”.
„A ja w TOBIE!!”
Tańczyliśmy.
Dźwigam swój krzyż, idę za Panem. Fizycznie siedzę, ale za Nim idę. Jadę 🙂 za Ukochanym. Do Niego jadę 🙂
Category: (NIE) MOJE MYŚLI
<3 :)
Darek Ossowski liked this on Facebook.