Krótko.
„Jestem dumny z Ciebie, Promyczku”.
Patrzyłam w Ukochanego, tańcząca bardzo.
„Jestem z Ciebie dumny!” – powtórzył z mocą – malujesz, piszesz, śpiewasz. I robisz to w ciągłym tańcu.!”’
„A Ty mnie ciągle chwalisz. Wczoraj mówiłeś, że mi ufasz, tymczasem ja widzę jak co i rusz Cię zawodzę… Dziś mówisz, że jesteś ze mnie dumny…”
Patrzył we mnie czule, bardzo…
„Mówię prawdę”.
„Ale ja widzę…”
„Ty widzisz po ludzku, ale JA jestem Bogiem”.
To prawda. Patrzyłam przepraszająco. Prosiłam, żeby uczył mnie patrzeć , tak jak On chce. W końcu wyszeptałam:
„Może nie powinnam Ci mówić, to co widzę, co czuję… Zasmucam Cię”.
Uśmiechnął się do mnie.
„Przeciwnie! Mów Mi o tym wszystkim co czujesz, to znaczy, że Mi ufasz”.
„Ufam!”
Ucałowałam Go. A ON szeptał do serca:
„Wybrałem Cię, Promyczku, żebyś czyniła rzeczy wielkie, w codzienności. I czynisz je! Rzeczy małe w Twoich oczach są wielkimi w Moich”.
Miało być krótko 🙂 szczerze mówiąc myślałam, że w ogóle nic nie dam rady napisać. Tańczę bardzo, bardzo.
Ukochany pomógł. Jak zwykle 🙂
Karolina Skowronska liked this on Facebook.
<3 :)
Darek Ossowski liked this on Facebook.
Magdalena Nędzi liked this on Facebook.
Basia Żelechowska liked this on Facebook.