W skrócie. Tylko rozmowa.
„Przyszłam posiedzieć przy Tobie, Ukochany. I Ci usłużyć”.
Patrzył we mnie promienny, świetlisty.
„Uśmiechnij się do Mnie, Promyczku!”
Uśmiechnęłam się do Ukochanego i taka w Niego patrzyłam.
„Masz piękny uśmiech”.
„Ty Go stworzyłeś, Panie Jezu. To Twoje dzieło!”
„Ale to Ty go używasz, Promyku!”
„To prawda! I to często, nawet bardzo często”.
Patrzył czule bardzo…
„A wiesz, wczoraj…”- szepnęłam nieśmiało.
„Wczoraj nazwałem Cię apostołką radości”.
Edyta tak mnie nazwała…
Patrzyłam… I On patrzył. I mówił do mego serca:
„Tańczysz bardzo, Promyku, dźwigasz swój krzyż. I robisz to z uśmiechem, z radością. Uwielbiam Twój uśmiech”.
Słuchałam… Szepnęłam niby do siebie:
„To dlatego tak często mnie prosisz o… uśmiech…”
„Pamiętasz, kiedyś Cię prosiłem, żebyś mówiła ludziom o Moim Miłosierdziu właśnie uśmiechem?”
„Tak!”
„Czynię Cię Promyku apostołką radości!”
„Twojej radości!”
Edyta Wyrembska Piotr liked this on Facebook.
<3
Darek Ossowski liked this on Facebook.
Karolina Skowronska liked this on Facebook.
Magdalena Nędzi liked this on Facebook.
Jacek Sommer liked this on Facebook.
Dorota Kubisiak liked this on Facebook.