Noc. Leżałam zmęczona i tańcząca bardzo. Nie mogąc spać, rozmyślałam.
„Znowu będę ziewać w kościele…”- pomyślałam ze smutkiem i niechęcią – często ziewam, gdy w nocy z powodu tańca nie mogę spać… Ludzie pewnie myślą, że z nudów ziewam. A to nie tak… Głupio mi i wstyd, ale nic nie poradzę, że w nocy tańczę…”
„To też jest Twój krzyż, Promyczku”- usłyszałam w głębi serca.
„Tak…”- uśmiechnęłam się do Ukochanego.
Był ze mną. Tańczył ze mną. Moje małe, biedne serce wypełniła wielka radość, szczęście i światło. Tak, że powiedziałam prawie na głos:
„Jakże piękny jest mój krzyż! Jakże piękny!”
„Piękny, Promyku! A tym co myślą ludzie nie martw się i nie przejmuj. Ja wiem jak jest. Wystarczy”.
Dziękowałam… Pocieszył mnie bardzo. Bardzo!
Wpatrywałam się w Ukochanego. Patrzył we mnie promiennie. Rozmyślałam o Tajemnicy Trójcy Świętej.
„U Nas, w Trójcy trwa nieustanny Taniec. Nieustanne dawanie, ofiarowywanie. I Ty łączysz się z Nami, swym tańcem”.
Patrzyłam zachwycona…
Karolina Skowronska liked this on Facebook.
Dorota Kubisiak liked this on Facebook.
<3 :)
Jacek Sommer liked this on Facebook.
Darek Ossowski liked this on Facebook.
Kochana jesteś!
Rafał Trytek liked this on Facebook.
Basia Żelechowska liked this on Facebook.