Po skończeniu układania bukietów Madonnie, leżałam. Było jeszcze ciemno. Odpoczywalam. Rozmyślalam…. Nagle znalazłam się w pięknej komnacie, znajomej już. Zaczęły mnie obejmować czyjeś dłonie. Stałam tyłem i nie wiedziałam czyje to dłonie. Odepchnelam je i zaczęłam uciekać, krzycząc, żeby mnie zostawił, bo ja należę do Jezusa Chrystusa.
– Promyczku, to JA JESTEM – usłyszałam w głębi serca cichy miękki głos – nie bój się!
Runęlam do Jego stóp.
– Ukochany! Przepraszam… Nie poznałam Cię! Przepraszam! Przepraszam…
Ukochany natychmiast mnie podnosi i przytulił do Serca. Wziął mnie w swoje ręce i tulil. Ja stawałam się coraz bardziej przezroczysta. W końcu zniknęłam w NIM. W Umiłowanym moim.
-Będziesz bardzo cierpieć dla Mnie najmilsza Moja – w Jego głosie słychać było współczucie i troskę.
-Będę, Ukochany! Będę!
Co się potem stało, nie będę opisywaćs. Słów mi brakuje… Nie będę nawet próbować. Nie chcę Tego zamknąć w słowach, naruszyć, zniszczyć.. Powiem jedno :jeżeli tak wygląda Zjednoczenie z Bogiem to jest to niezwykłe, niesamowite doświadczenie…
Wpatrywałam się w Ukochanego Patrzył we mnie łagodny, świetlisty…
„Przepraszam, że Cię nie poznałam….
„Już o tym zapomniałem, Promyku! ”
Uśmiechał się do mnie.
” Co Ty ze mną robisz, Umiłowany? ”
„Tylko to na co Mi pozwalasz kochana Moja”.
„”To było bardzo piękne i czyste, a jednocześnie bardzo, bardzo intymne…. ”
Po chwili uslyszalam w głębi serca :
” To było Obcowanie we Mnie , Promyku”.
Patrzyłam w Umiłowanego z zachwytem.
wać. Nie chcę Tego zamknąć w słowach, naruszyć, zniszczyć.. Powiem jedno :jeżeli tak wygląda Zjednoczenie z Bogiem to jest to niezwykłe, niesamowite doświadczenie…
Wpatrywałam się w Ukochanego Patrzył we mnie łagodny, świetlisty…
„Przepraszam, że Cię nie poznałam….
„Już o tym zapomniałem, Promyku! ”
Uśmiechał się do mnie.
” Co Ty ze mną robisz, Umiłowany? ”
„Tylko to na co Mi pozwalasz kochana Moja”.
„”To było bardzo piękne i czyste, a jednocześnie bardzo, bardzo intymne…. ”
Po chwili uslyszalam w głębi serca :
” To było Obcowanie ze Mną, Promyku”.
Patrzyłam w Umiłowanego z zachwytem.
Mirosława Czul liked this on Facebook.
<3