Wpatrywałam się w Ukochanego. Patrzył we mnie słodko… i czule bardzo.
„Umiłowany!”
„Perło Moja!”
„Przyszłam posiedzieć przy Tobie”.
„Posiedź, odpocznij, Promyczku”.
Tańczę od kilku dni bardziej niż zwykle. Wiedział o tym, tańczył ze mną. Wiedział też, że zmęczona jestem.
Nie rozmawialiśmy jednak ani o tancu, ani o zmęczeniu. Po prostu siedziałam i patrzyłam w Niego uśmiechnięta. A On patrzył we mnie jak nikt na świecie…
Category: (NIE) MOJE MYŚLI
<3 <3