Siedziałam u Stóp Umiłowanego mojego. Patrzył we mnie z tkliwoscia wielką…
„Cierpisz, Perełko Moja „.
” Tak. I nie fizycznie. A raczej nie tylko fizycznie. Tańczymy! ”
” Dziś Ty w tańcu prowadzisz. ”
” Nie Ukochany, proszę… Ty prowadź. Jak ja zacznę prowadzić to może to się źle skończyć. A jak Ty prowadzisz to zawsze dojdziemy do Ciebie. Proszę… Ty prowadź! ”
” Dobrze, Promyku. ”
Patrzył we mnie, a ja w Niego patrzyłam.
Category: (NIE) MOJE MYŚLI