W nocy tańczyłam bardzo intensywnie z Umiłowanym moim. Nad ranem chciałam, jak zwykle, układać bukiety Madonnie. Ale nie miałam siły.
„Nie dam rady, Ukochany… Przepraszam! ”
” Ja Ci pomogę, Promyczku. Dasz radę.”
„Dobrze. Dziękuję! ”
I zachwytem układać. Na początku szło mi trudno. Ale potem coraz łatwiej i łatwiej. I… ułożylam.
Jak skończyłam, szepnęłam do Ukochanego:
” Dałam radę. Dzięki Tobie! ”
” Zawsze jestem z Tobą, Perełko. I zawsze Ci pomogę.”
A teraz siedzę przed Umiłowanym moim. Tańczymy. Bardzo Tańczymy. Ale wiem że z NIM dam radę. Tylko z Nim.
Category: (NIE) MOJE MYŚLI