Dzisiaj po prostu przed Nim siedziałam. Przed Umiłowanym moim. Siedziałam i w Niego patrzyłam. A ON patrzył we mnie. tak trwałam w JEGO Obecności. W JEGO Miłości. I im dłużej w Umiłowanego patrzyłam tym byłam bliżej Niego. Fizycznie… Pociągał mnie ku Sobie mocniej i mocniej… a im mocniej pociągał, tym bardziej za Nim tęskniłam…
Category: (NIE) MOJE MYŚLI