Noc. Tańczę bardzo intensywnie.. Bardzo pragnę zejść do Ogrodu mojego serca. Nie mam siły, ale próbuję.
„Ukochany czeka, Ukochany czeka”- mówię do siebie. Idę niżej i niżej. Siła woli bardziej niż sila fizyczną. Wreszcie docieram do Ogrodu. Umiłowany wybiega mi na spotkanie i od razu bierze mnie na ręce..
„Dlaczego po mnie nie przyszedłeś? ” spytałam.
„Chciałem, żebyś zobaczyła, że dasz radę, Promyczku. Wiedziałem, że dasz. Chciałem, żebyś i Ty wiedziała”.
Uśmiechnęłam się radośnie do Ukochanego.
„Pomogłeś mi prawda?”
„Pomogła Ci Twoja miłość do Mnie i Moja do Ciebie”
Usiadłam u Jego stóp, objełam Jego nogi, a głowe położyłam na Jego kolanach. Ukochany gładził mnie po głowie.
Category: (NIE) MOJE MYŚLI