Noc. Leżałam w łóżku tańcząca.
Byłam w Ogrodzie, na ławeczce. Ukochany tulił mnie do Swojego Serca… Znów byłam dzieckiem, Jego dzieciątkiem w Jego ramionach. Ukochany pochylal się nade mną z miłością i tkliwościa wielką. Uśmiechałam się do Niego tańcząca. Pomyślałam że nie mam na razie ochoty na wycieczki. Że chcę być z Umiłowanym. Tylko z Nim. Uśmiechnęłam się znów do Niego i do swoich myśli. Ukochany, który znał je, też się do mnie uśmiechał.
“Nie, Promyczku, dzisiaj nigdzie nie idziemy”.
“Chcę być z Tobą, Umiłowany”.
Patrzył we mnie Swym cudnym Spojrzeniem…
“Pozwalasz mi się odkrywać. Bardziej i bardziej. Dziękuję!”
“To Ty, Promyku pozwalasz Mi się Tobie odkrywać”.
Tulił mnie do Serca…
Category: (NIE) MOJE MYŚLI