Ukochany tulił mnie do SERCA pochylony nade mną z miłością wielką. A ja byłam dzieckiem, niemowlęciem w Jego ramionach.
“Tak dobrze mi Umiłowany, przy Sercu Twoim! Tak dobrze mi z Tobą!”
“I Mnie z Tobą dobrze, Perełko Moja”.
Tańczyłam bardzo intensywnie. Ale nie rozmawialiśmy o cierpieniu, o tańcu. Ukochany był ze mną, patrzył w moje oczy, a ja uśmiechałam się do Ukochanego.
Dwa krzyże, Jego i mój, znów się objęły, uścisnęły, ucałowały…
Category: (NIE) MOJE MYŚLI