Tańcząca. Bylam z Umiłowanym moim. W Ogrodzie Sercowym. Ukochany trzymał mnie w Swoich dłoniach i tulił do SERCA bardzo, bardzo mocno. Patrzył we mnie Swym cudnym Spojrzeniem… Widziałam, że cierpi ,że tańczy ze mną.
“Przeszlas ze Mną juz prawie całą Drogę Krzyżową, Perełko.”
“Jeszcze dwie stacje, Ukochany.”
“Tak, ale byłaś ze Mną w najtrudniejszych chwilach. Dziękuję Ci.”
“To ja Ci, Umiłowany dziękuję, że mogłam, że mogę być z Tobą!”
“Jestes bardzo dzielna i odważna, Perełko. Jestem z Ciebie dumny!”
“Ja jestem Ci wdzięczna za TO co dla mnie zrobiłeś. Za to że AŻ TAK mnie kochasz!!! Brak mi słów!!!”
Ukochany patrzył we mnie z tkliwościa… Sięgnął w miejsce gdzie było Jego SERCE, wyjął stamtąd Hostie i włożył mi Ją do ust. Spożylam i zawołałam z zachwytem:
“I karmisz mnie Sobą!”
Pochylil się nade mną i uśmiechając się do mnie szepnął mi do ucha:
“Ja dla Ciebie wszystko, Perełko. Wiesz przecież.”
“Ja dla Ciebie też, Ukochany.”
“Wiem!”
Patrzył we mnie promienny bardzo.
WSZYSTKO
Category: (NIE) MOJE MYŚLI