Noc tańcząca bardzo intensywnie. Leżałam w łóżku i tańczyłam. Ukochany pochylal się nade mną z czułością i tkliwościa wielką… Trzymał moje ręce w Swoich dłoniach i przytulał do Swojego policzka. Leżałam i uśmiechałam się do Niego.
“Umiłowany mój…
Wczoraj ksiądz proboszcz przyniósł mi Umiłowanego mojego. Przystąpiłam do spowiedzi i przyjęłam GO. Pomyslalam, jak to dobrze, ze proboszcz do mnie przychodzi, ze bez problemu mogę się wyspowiedac, i że Ukochany mi wybaczyl. Umiłowany uśmiechał się do mnie płomienie.
“Ja zawsze przyjdę Ci wybaczyć kiedy o to prosisz, Moja najdroższa Moja słodka… Zawsze przyjdę!”
Ucałował moje ręce…
“Dziękuję Umiłowany!!!”
Nagle zabolało tak bardzo, że jęknelam cicho. Ukochany natychmiast wziął mnie na ręce i przytulił do SERCA.
“Nic, Umiłowany,.. nic… Tańczę!”
“Pięknie tańczysz Perełko.”
Uśmiechnęłam się i zapragnęłam pójść do Ogrodu Sercowego. Umiłowany spojrzał we mnie z radością i znaleźliśmy się w Ogrodzie. W Kąciku Różanym przy studni. Ukochany usiadł na ławeczce, trzymając mnie na rękach. Róże pachniały bardziej intensywne niż zwykle. Pachniały pięknie bardzo…
Ukochany patrzył we mnie Swym cudnym Spojrzeniem.
“Ten zapach to zapach Twojego tańca, Perełko. Jego woń wznosi się przed Moim Tronem.”
Byłam zachwycona!
Umiłowany nakarmil mnie Swoim Ciałem. A potem zabrał na spacer po Ogrodzie Sercowym. Niósł mnie na rękach jakbym była lekka jak piórko i pokazywał różne piękne piękne kwiaty. Ogród wydawał się być większy i bujniejszy, bardziej kolorowy.
“To dzięki Twojemu tańcu.”
“I dzięki temu że mi wybaczyłeś!”
“Też”- uśmiechnął się Ukochany.
TAŃCZĄCY
Category: (NIE) MOJE MYŚLI