Leżałam w łóżku. Noc,, ciemno. Ja tańcząca. Ale uśmiechnięta. Uśmiechałam się do Umiłowanego mojego. Wiedziałam że ze mną jest. Choć Go nie widziałam ani nie słyszałam. Wiedziałam że jest przy mnie… Leżałam uśmiechnięta.
Nagle… Tam gdzie leżała poduszka, pod moją głową usłyszałam… jakby bicie… Ciche bicie… Znałam To bicie… Ślyszalam To bicie zawsze kiedy Umiłowany tulil mnie do SERCA… Tak!! Leżałam przy Jego SERCU!!! Przy SERCU Ukochanego leżałam.
Znałazlam się w Ogrodzie w naszej altance. Umiłowany siedział na kwiatowej kanapie i tulil mnie do SERCA… Uśmiechnęłam się do Niego radośnie, i On uśmiechał się do mnie promiennie.
„Mała Perełka leży na SERCU swego Króla… – szepnęłam szczęśliwa bardzo -: brzmi jak piękna Bajka…”
Ukochany uśmiechając się słodko wyszeptal:
„Ale to nie jest bajka, Perełko.”
„Jasne, że nie! To prawda!”
,”Prawda.”
Ukochany nakarmil mnie Swoim Ciałem i patrzył we mnie Swym dziwnym przecudnym Spojrzeniem. Pełnym Miłości, tęsknoty i… Czegośjeszcze… Patrzyłam w Niego i wzbierało we mnie To co widziałam w oczach… Wzbierało, rosło, pęczniało… I w tym samym momencie, w tej samej chwili Ukochany i ja wyszeptalismy jednocześnie:
„Pragnę Ciebie!!”
Umiłowany patrzył mi w oczy głęboko. Jego cudne, jasne świetliste Spojrzenie przenikało mnie nie wskroś. Przenikało moje serce, duszę i ciało. Cała mnie. I Umiłowany był jeszcze bliżej mnie. Bliski. Nie znajduje słów żeby opisać opisać jak bardzo. Bliski. Wypełniał moje serce duszę… Całą mnie. Trwał we mnie, wciaz trwa. Wypełnia mnie. Wypełnia Sobą, Swoją Miłością, radioscia i światłem. A ja tańczę dla NIEGO. Szczęśliwa niezmiernie!!!
BLISKI
Category: (NIE) MOJE MYŚLI