Noc tańcząca.
Noc. Obudziłam się. Umiłowany mój był przy mnie. Pochylal się nade mną z czułością, miłością i zachwytem. Patrzył we mnie promienny i jasny. Trzymal moją rękę w Swoich dłoniach i przytulał do Swego policzka.
“Umiłowany mój!”- uśmiechałam się do Niego radośnie. A On uśmiechał się do mnie.
“Perełko Moja kochana!’
Po chwili zapytał:
“Idziemy do Ogrodu, Najmilsza?”
“Tak! Aaa… zaniesiesz mnie…?”
“Nie pytaj, proszę, Mnie o rzeczy oczywiste”. – szepnął Umiłowany całując mnie w czoło.
Wziął mnie na ręce i przytulił do SERCA. I chwilę później byliśmy w Ogrodzie Sercowym na trawniku przed altanką. Ukochany siedział na trawie, ja obok Niego siedziałam.
Widziałam w oddali górujące nad Ogrodem Drzewo Krzyża. Widziałam też Jego pięć Owoców… Zapatrzylam się i zamyslilam…
“O czym myślisz, Perełko?”- zapytał Umiłowany wpatrując się we mnie słodko.
“O Twojej Miłości do mnie…”- spojrzałam Mu w oczy głęboko. Ukochany patrzył w moje i uśmiechał się do mnie.
“Wiedziałeś o czym myślę, prawda, Ukochany?”- uśmiechnęłam się do Niego.
“Tak Perełko. Wiedziałem.”
“To dlaczego spytałes? Znałeś odpowiedz.”
“Znałem. Ale chciałem ją usłyszeć od Ciebie, Perełko!”
„Dziękuję…”
Uklękłam przed Umiłowanym, nakarmił mnie Swoim Ciałem. Przytulił do SERCA…
„Odpocznij we Mnie, kochana. Wiem, że tańczysz bardzo.”
Odpoczywalam…
ODPOCZYWAŁAM…
Category: (NIE) MOJE MYŚLI