Leżałam w łóżku tańcząca bardzo intensywnie. Umiłowany był przy mnie. Czuwał przy mnie. Trzymał w Swojej dłoni moją rękę i przytulał ją do Swego policzka… Patrzył we mnie Swym dziwnym przecudnym Spojrzeniem. Uśmiecham się do Umiłowanego radośnie.
“Ukochany. ..?”
Pochyłil się nade mną.
“Tak, Najmilsza Moja?”
“Proszę… weź mnie na ręce…”
Umiłowany uśmiechnął się z czułością jakby tylko czekał aż Go o to poproszę. Natychmiast wziął mnie na ręce i przytulił do SERCA Swego. W tej samej chwili znaleźliśmy się w Ogrodzie Sercowym w naszej altance. Ukochany siedział na kwiatowej kanapie i tulil mnie mocno do SERCA. Rozmawialiśmy:
“Tyś mój! Ukochany!”
“Twój, Perełko. Zdobywasz Mnie!”
“Zdobywam?? – zdziwiłam się – jak? Czym?”
“Pokorą i Pragnieniem!”
“Pokorą i Pragnieniem?! A nie miłością? – zdziwiłam się bardziej.
Umiłowany mój rozpromienil się nade mną.
“Pokora i Pragnienie prowadzą do odkrycia, poznania i ukochania Miłości. Pokora i Pragnienie zdobywają Miłość!”
Nie rozumiałam… To było dla mnie za mądre… Ukochany uśmiechnął się i cierpliwie tłumaczył:
“Kochasz Mnie Perełko? Kochasz!! A dlaczego Mnie kochasz?”
“Bo Ty mnie kochasz! :- odpowiedziałam bez namysłu.
“Właśnie! I żeby to odkryć, poznać i przyjąć potrzebne są pokora i pragnienie!”
Nadal nie za bardzo rozumiałam. Ale już coś mi świtało. .
Ukochany mówił dalej:
“Popatrz na Abrahama, Perełko. Na samym początku kiedy jeszcze był Abramem, nie znał Mnie, ani nie kochał, (jak miał Mnie kochać skoro Mnie nie znał?). Więc nie znał Mnie, ani nie kochał. Miał jednak pokorę i wielkie Pragnienie które doprowadziły go do odkrycia, przyjęcia i ukochania Mnie…”
“I wyjścia z domu rodzinnego i pójścia w nieznane…” – przerwałam Ukochanemu…
“Tak! Poszedł za Głosem, Jak Ty, Perełko!”
Uśmiechalam się do Umiłowanego radośnie. A Jemu oczy błyszczały iskrzyły. Wiedział że już rozumiem. Pocałował mnie w czoło.
“Pokora i Pragnienie zdobywają Miłość, Perełko. Bądź pokorna i pragnij. A zdobędziesz jeszcze więcej!”
I obsypywal mnie deszczem pocałunków….
POKORĄ I PRAGNIENIEM…
Category: (NIE) MOJE MYŚLI