Ucałowałam Umiłowanego mojego. Nasze serca, , Jego i moje, były złączone w miłości. Wieniec cierniowy oplatal SERCE Ukochanego i moje coraz mocniej i mocniej. Nasze serca były bliżej i bliżej siebie nawzajem.
Byliśmy w Ogrodzie Sercowym. W naszej altance. Umiłowany siedział na kwiatowej kanapie. Trzymał mnie w ramionach i tulił do SERCA. Byłam bardzo obolała i zmęczona. Ale nie zwracalam na to uwag. Patrzyłam w Ukochanego, w Jego oczy i zapomniałam.o bólu i zmęczeniu. Był tylko On.
„Zatańczymy, Ukochany?” – zapytałam uśmiechając się do Niego.
Skinal głową. Wstał i delikatnie postawił mnie na kwiatowym dywanie. Stałam przed Ukochanym, który zaczął całować moje obolałe ciało. Obsypypywal pocałunkami! Nagle ukląkł przede mną zaczął całować moje stopy…! Nie mogłam Mu na to pozwolić!!! Uklękłam przed Ukochanym i… opadłam na Niego…
„Jaka jestem zmęczona… Ukochany…”
Umiłowany objął mnie i przytulił do Siebie. Wziął mnie na ręce i położył na kwiatowej kanapie. Leżałam cierpiąca. Umiłowany był przy mnie…
„Mieliśmy tańczyć, ale nie mam siły…” – wyszeptałam.
Umiłowany patrzył we mnie Swym cudnym Spojrzeniem.
„Tańczymy, Perełko Moja! Pięknie tańczysz dla Mnie!”
Umiłowany nakarmil mnie Swoim Ciałem i mocno tulił do SERCA…
TANIEC W ZMECZENIU
Category: (NIE) MOJE MYŚLI