Dziś będzie bardzo krótko.
Jestem w ramionach, w objęciach Umiłowanego mojego. Jak dziecko w objęciach Matki. Tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie Swym cudnym Spojrzeniem.
Dziś rano leżąc w łóżku, pomyślałam, że codziennie rano kiedy wstaję z łóżka, wybieram Ukochanego i z Nim idę kochać. Kochać swoich najbliższych, swoje Duchowe Dzieci i każdego kogo Ukochany przede mną postawi. Wstaję i idę kochać. W Jego Imię.
Gdybym miała dokonać wyboru między moimi najbliższymi, moimi Duchowymi Dziećmi, a Ukochanym wybrała bym Umiłowanego mojego. Jego bym wybrała, bo On jest pierwszy i najważniejszy w moim życiu. Więc wybrać bym Jego. I z Nim poszła bym do najbliższych i do moich Dzieci. Z Nim. Tego się uczę. I choć często mi nie wychodzi bo pycha i egoizm wygrywa, to się staram. Staram się, a Ukochany jest ze mną. I mnie uczy kochać swoich bliźnich.
IDE KOCHAĆ
Category: (NIE) MOJE MYŚLI