Weszłam, ale w ogóle nie mam siły ani głowy do pisania. Weszłam, bo ufam że Ukochany mi pomoże.
Wczoraj wieczorem:
Byłam w Ogrodzie, w naszej altance. Z Umiłowanym moim byłam. Leżałam na kwiatowej kanapie, cierpiąca bardzo. Obolała bardzo i zmęczona. Najdroższy, Umiłowany mój był ze mną. Był przy mnie. Czuwał przy mnie z wielką Miłością i czułością… Jedną dłonią przytulał moją rękę do Swego policzka. A drugą gładzil moje włosy i twarz. Patrzył we mnie Swym pięknym Spojrzeniem z Krzyża. Cierpiał ze mną. A raczej to ja z Nim cierpialam. Patrzyłam w Umiłowanego mojego. Nie miałam siły na uśmiech… Jednak rosło we mnie pragnienie…
„Umiłowany… nakarm mnie. Pro…”
Ukochany sięgnął w miejsce gdzie było JEGO SERCE i wyjął bialutka Hostie i Nią mnie nakarmil. Patrzylam w Umiłowanego mojego z uwielbieniem. Patrzyłam, patrzyłam… Długo patrzyłam… Aż w końcu zmeczona zasnęłam.
Obudziłam się po północy. Jeszcze bardziej cierpiąca niż wcześniej. Umiłowany wciąż był ze mną. Pochylal się nade mną czuły i kochający. Zapatrzylam się w Umiłowanego mojego. I kiedy tak w Niego patrzyłam przyszła mi do głowy pewna myśl. Spojrzałam w Umiłowanego pytająco. On, który znal moje myśli pokiwal twierdzaco głową.
„Tak, Perełko Moja. Jesteśmy na głębi. Na głębi miłości i cierpienia.”
Patrzył we mnie, a w JEGO oczach widziałam Pragnienie…
„Pragnę Cię pocałować, Perełko.”
„Pocaluj, Ukochany.”
Umiłowany zbliżył Swą twarz do mojej twarzy… Pocałowal mnie, jak Oblubieniec całuje oblubienice. Pięknie, czysto i słodko.
Potem zaczął całować bolące miejsce w moim ciele… Zawstydzilam się, bo… On wiedział dlaczego, wystarczy.
” Nie wstydź się Mnie, Perełko.. Kiedyś już odkrylas, odsłomilas przede Mną bolące miejsca w swoim ciele. Nie masz się czego wstydzić. Nie wstydz się proszę.”
„Masz rację Ukochany. Dziękuję…”
Calowal więc bolące miejsce w moim ciele. Pocałunki może nie sprawialy ulgi w cierpieniu, ale zmieniały to cierpienie w taniec.
Umiłowany calowal i całował to miejsce a jednocześnie patrzył we mnie Spojrzeniem z Krzyża. Jak to możliwe? Nie wiem. Nie rozumiem tego. Ale jak mam rozumieć skoro jestem na głębi. Na głębi miłości i Cierpienia. Z Umiłowanym moim,…
Nie wiem jak powstała ta notka. Na Pewno nie moimi siłami. Pomógł Umiłowany.