Leżałam w łóżku tańcząca bardzo. Nie miałam siły żeby zejść do Ogrodu mojego serca. Ukochany był przy mnie. Czuwał przy moim łóżku. Pochylal się nade mną z tkliwoscia bezdenna
„Proszę… Zanie…”- szepnęłam z trudem.
Umiłowany wziął mnie na ręce, przytulił do SERCA i zaniosl do Ogrodu Sercowego, do naszej altanki. Położył mnie na kwiatowej kanapie. I powiedział z Miłością :
„Jestem z Tobą Kochana Perełko.”
„I ja z Tobą…”
„I Ty ze Mną jesteś.”
Patrzył we mnie Swym Spojrzeniem z Krzyża. Tańczylismy.
Wciąż tańczymy. Wiele. Jak powiedział.
Category: (NIE) MOJE MYŚLI