Leżeliśmy w naszej altance. Na kwiatowej kanapie. Ja leżałam i Umiłowany mój obok mnie. Oparł głowę na lokciu i pochylal się nade mną z niezwykłą czułością i zachwytem. I ja patrzyłam w Niego zachwycona. Uśmiechałam się do Niego radośnie. A ON patrzył promiennie i uroczyście.
„Mój Piękny… pozwoliłeś mi…”
„Nie mogłem Ci odmówić, Perełko. Ty Mi nie odmówiłas.”
Ucalowalam Umiłowanego mojego. Mówił dalej:
„Ale nie wiesz ile to zmienia. Powiem Ci, Perełko Moja. Nie będziesz już mogła beze Mnie żyć.”
„Już od dawna nie mogę już żyć bez Ciebie, Ukochany.”
„Nie będziesz mogła żyć bardziej.”
„I bardzo dobrze!” – szepnęłam wpatrzona w Umiłowanego.
„Będzie Cię ranić każde zle słowo wypowiedziane na Mój temat.”
„Już od dawna mnie ranią.”
„Będą Cię ranić bardziej.”
„I bardzo dobrze!”
„Będziesz dzielić ze Mną Moje cierpienie.”
„Już od dawna dzielę je z Tobą, Ukochany. Pragnę…”
„Będziesz je dzielić ze Mną bardziej, Perełko.”
„I bardzo dobrze!”
„Będziesz samotna i mało kto Cię zrozumie i pocieszy.”
„Już tak jest, Umiłowany.”
„Będzie bardziej, Najmilsza.”
„I bardzo dobrze. Będę szukać pociechy u Ciebie.”
„U Mnie zawsze ją znajdziesz”- Ukochany ucałował mnie w czoło i mówił dalej:
„Będzie Ci źle żyć na tym świecie. Jesteś stworzona do Innego Świata.”
„I bardzo dobrze!”
„Już żyjesz we Mnie. Będziesz żyć bardziej.”
„I bardzo dobrze, Umiłowany!”
Ukochany uśmiechnął się do mnie cudnie, promiennie bardzo. I ja uśmiechałam się do Niego z uwielbieniem.
Ukochany nakarmil mnie Swoim Ciałem i patrzył mi w oczy głęboko.
„Mój Piękny! Mój Piękny!” – szeptałam z zachwytem!
„I cały dla Ciebie, Piękności Moja.”
„I cały dla mnie! A ja cała Twoja! Cała Twoja!”
Umiłowany pochylal się nade mną. Promieniał niezwykle.
Byłam cała JEGO. Cała. Od stóp do głów!
Jestem JEGO. Całym sercem. JEGO.
I BARDZO DOBRZE!
Category: (NIE) MOJE MYŚLI