Bieglam! Pędzilam alejkami Ogrodu Sercowego! Leciałam jak na skrzydłach!!! Do Umiłowanego mojego pędzilam!!! Do Ukochanego!!! Czekał na mnie przy studni. Gdy tylko mnie zobaczyl, rozpromienil się bardzo! I szeroko rozłożyl ramiona! Wpadlam w nie szczęśliwa! Umiłowany chwycił mnie w objęcia i zawirowal wokoło z radością nie do opisania!! Zakrecil się!
„Perlo Moja!!! – wołal na cały Ogród. Śmiał się przy tym perliscie! Kręcił, wirowal mną!!! Śmiałam się radośnie, szczęśliwa cała!!!
Umiłowany delikatnie postawił mnie na trawie. Patrzył we mnie z wielką Miłością. Ukleklam przed Nim, a On nakarmil mnie Swoim Ciałem. Patrzyłam w Niego z zachwytem i uwielbieniem. Zaczęłam całować stopy Umiłowanego mojego. Całowalam ze czcią i namaszczeniem… Z radością całowalam. Ukochany podniósł mnie z wielką tkliwoscia…
Patrzył we mnie promienie bardzo.
„No co? – zaśmiałam się głośno – nie mogę Tobą zawirowac to całuję!!!”
Ukochany śmiał się znowu na cały Ogród!!! Wziął mnie na ręce i zaniósł do wodospadu. Wszedł do niego. Woda spływala na nas z pluskiem. Postawił mnie, pocałowal… Uklęknął przede mną… Podniósł Swą głowę i patrzyl we mnie z… zachwytem. Już pochylal się żeby całować moje stopy.
” Umiłowany mój… proszę… ’- podniosłam GO delikatnie.
Stal przede mną promienny i świetlisty bardzo.
„Perełko Moja, albo całowanie stóp, albo wirowanie.Wybieraj!”- uśmiechnął się do mnie cudnie. Popatrzyłam Mu w oczy z uśmiechem. I przytuliłam się do Umiłowanego, przylgnelam do Niego całą sobą.
„Przytulenie… wybieram.”
Umiłowany objął mnie rozczulony. I przytulił mnie do Siebie z czułością. Tulił i tulił i tulil… A JEGO SERCE szeptalo:
„Moja Śliczna! Moja Maleńka! Moja Slodka!”
Wtulilam się w Umiłowanego mojego sercem i duszą i ciałem. I tak trwalismy we wzajemnym przytuleniu. Ukleklismy przed sobą nawzajem.
„Ukochany!! Umiłowany mój! Najdroższy! Maleńki mój!!!”- szepnęłam wpatrzona w Niego.
„Moja Piękna! Słodka Moja! Umiłowana Moja!!!” – szeptal wpatrzony we mnie.
Uśmiechnęłam się do Niego radośnie i szepnęłam:
„Szkoda że nie mogę Tobą zakręcić, zawirowac, jak Ty mną, Umiłowany!!!”
I Ukochany mój zaczął się śmiać! Jasno! Perliscie! Złociscie! Śmiałam się i ja razem z Umiłowanym! Śmiało się moje serce! Cały Ogród Jasnial od naszego śmiechu!
W ŚMIECHU
Category: (NIE) MOJE MYŚLI