Jezus siedział na ławeczce. A ja stałam przy studni i patrzyłam w lustro wody. W wodzie widziałam moje odbicie. Ale było ono inne niż widziałam w zwykłym lustrze. Tu, w odbiciu wody byłam cała prześwietlona dziwnym światłem… I baaaardzo piękna! Pomyślałam że taka jestem w oczach Jezusa, że tak mnie widzi. Podeszłam do Jezusa i usiadłam na ławeczce obok Niego.
„Wiesz, mój Jezu? Myślę, że tylko ktoś, kto ma niskie poczucie własnej wartości ten świadomie idzie w grzech. Na przykład w nałogi. Robi to, żeby się poczuć lepiej. Tymczasem jest odwrotnie! Poniża się tym jeszcze bardziej, upadla… Człowiek, który zna swoją wartość, świadomie w grzech nie idzie. Wiem to po sobie, i nie mówię tego, żeby się chwalić, bo nie mam czym. Mówię to, żeby zaświadczyć! Odkąd doświadczam Twojej Miłosci, odkąd wiem jak bardzo mnie kochasz i jak jestem dla Ciebie ważna, jak cenna, grzeszę mniej. Owszem, czasem zdarza mi się powinięcie nogi, potknięcie… Ale świadomie w grzech nie idę. Wiem co jest dobre a co złe. I zło już mnie nie pociąga. Nie mami.”
Umilkłam na chwilę… Spojrzałam Jezusowi w oczy. Widziałam MIŁOŚĆ SAMĄ…
„Wszedłeś w moje życie. W sam środek moich słabości i grzechów… Usunąłeś je i zastąpiłeś miłością! Kochasz mnie! A skoro Ty mnie kochasz, to i ja siebie kocham. I chcę dla siebie dobra. Nie chcę siebie krzywdzić, ranić… także grzechami!”
Znów spojrzałam w mojego Jezusa!
„I wolę rozmyślać o Tobie, mój Jezu. O Twojej Miłosci, dobroci, łagodności, pokorze… A nie iść za pokusami!”
Patrzyłam w mojego ślicznego Jezusa z miłością i uwielbieniem…
„Tak sobie myślę…” – szepnęłam z mocą.
Jezus patrzył we mnie płonący cały… Dotknął dłonią mojego policzka i głaskał go z czułością.
„Moja piękna! Jedyna Moja!” – wyszeptał z ogniem. Nakarmil mnie Swoim Ciałem i patrzył we mnie głęboko.
„Pragnę być piękna, dla Ciebie, mój Jezu!”
Uśmiechałam się do Niego od ucha do ucha. A On patrzył we mnie z oddaniem.
PIĘKNA DLA JEZUSA
Category: (NIE) MOJE MYŚLI